Wpis

wtorek, 07 sierpnia 2012

Amber Gold: cztery scenariusze

Co się stanie, jeśli - hipotetycznie - firma złoży wniosek o ogłoszenie upadłości? Ile klienci stracą, jeśli zerwą umowę przed terminem?
Pierwszy scenariusz: nie dzieje się nic

Najprostszy i zarazem najlepszy dla klientów. Kończy się lokata z Amber Gold, firma wypłaca pieniądze wraz z odsetkami, które gwarantowała w umowach klientom. Zależnie od depozytu mogło to być np. 10 proc. lub więcej.

Prezes Amber Gold przekonywał na konferencji, że byli tacy klienci, którzy dostali zwrot ponad 20-proc.

Scenariusz drugi: firma opóźnia wypłaty

Firma deklaruje wypłatę środków, ale się spóźnia. Gdy termin płatności upłynął, poza kwotą wpłaconą do Amber Gold oraz tzw. gwarantowanym oprocentowaniem, klientowi należą się jeszcze odsetki za każdy dzień opóźnienia. Jeśli nie zastrzeżono w umowie inaczej, mamy do czynienia z odsetkami ustawowymi (dziś to 13 proc. w skali roku).

Jeśli firma odmawia, sprawę należy skierować do sądu.

Firma nie może się też powoływać na niekorzystne dla niej działania banków (kilka banków wypowiedziało Amber Gold umowy) i próbować uniknąć płacenia odsetek.

Scenariusz trzeci: klient zrywa umowę

Klient zrywa lokatę przed terminem - zgodnie z umową, którą podpisał, Amber Gold może mu potrącić 19,5 proc. wartości złota, które klient zakupił. Czyli jednej piątej pieniędzy już nie odzyska na pewno.

Scenariusz czwarty: upadłość Amber Gold

Prezes spółki Marcin Plichta zapewniał na poniedziałkowej konferencji, że o takim kroku Amber Gold na razie nie myśli. Ale dodał też, że dziennie zrywanych jest około trzystu lokat. A lokat łącznie jest mniej więcej 7 tys.

I gdy dziennikarze zapytali, czy przy takim tempie zrywania lokat firmie nie grozi upadłość, Plichta przyznał, że wówczas likwidacja firmy nie jest wykluczona. Co wówczas z pieniędzmi klientów? O to zapytaliśmy mecenasa Janusza Mazurka, partnera w kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.

- O upadłości i jej rodzaju decyduje sąd. I sąd także decyduje o tym, jak byłyby spłacane - w razie upadłości - wierzytelności klientów Amber Gold. Gdybyśmy mieli do czynienia z upadłością układową, to sąd z reguły dzieli klientów na różne grupy, w treści układu określa się, w jakim stopniu zredukować ich wierzytelności, czy rozłożyć je na raty, odroczyć płatności w czasie. Abstrahując od tego, czy w sprawie Amber Gold są lub będą spełnione przesłanki do niewypłacalności, w większości przypadków upadłości likwidacyjnych znaczna część roszczeń wierzycieli nie zostaje zaspokojona - mówi mecenas Mazurek.

Jak mogą zostać podzieleni klienci w upadłości układowej?

Np. na takich, którzy wpłacili od tysiąca złotych do 10 tys. zł. W innej grupie mogliby się znaleźć klienci, którzy wpłacili powyżej 100 tys. zł.

Jak mówi mecenas Mazurek, z reguły sąd określa tzw. kategorie interesów, do których zalicza się wierzycieli z konkretną wysokością wierzytelności, i w ten sposób wstępnie różnicuje kwoty, jakie są w stanie odzyskać klienci - właśnie według grup. I z reguły większe redukcje zobowiązań dotyczą tych klientów, którzy mają większe wierzytelności.

Ważne: przy ogłoszeniu upadłości układowej spłaty zobowiązań mogą się domagać tylko ci klienci, którzy albo zerwali umowę przed terminem, albo termin wypłaty środków przez Amber Gold już upłynął. Innymi słowy, tylko ci, których wierzytelności wobec firmy są wymagalne. Oczywiście w toku postępowania upadłościowego grupa klientów z roszczeniami może się powiększać.

Jeśli dojdzie do upadłości likwidacyjnej (może o tym zdecydować sąd), to wszystkie lokaty czy środki powierzone firmie stają się od razu wymagalnymi wierzytelnościami. Nie ma wówczas mowy o przedterminowym rozwiązaniu umowy i potrącaniu kary umownej. A to, ile pieniędzy uda się odzyskać, zależy od majątku firmy i skuteczności syndyka.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
gusuri
Czas publikacji:
wtorek, 07 sierpnia 2012 08:54